T3Atelier

Poszukiwania loftowego, niedrogiego budynku przez inwestora trwały długo. Gdy wreszcie natrafił na niewiele ponad 60 metrowy, budynek starego warsztatu samochodowego, decyzja uwarunkowana była tylko jednym, możliwością nadbudowy. Okazała się ona możliwa. Atutem była rozsądna cena, a także lokalizacja - budynek stoi na obrzeżu małego, śląskiego miasta. Rozbudowa oraz remont, w tym pozbawianie murów zapachu garażu (słodka tajemnica firmy budowlanej z Zabrza, jak im się to udało) trwały dwa lata. Na dole świadomie zrezygnowano z łazienki i toalety, aby uzyskać przestrzeń dla salonu połączonego z jadalnią. Przestrzeń w pełni zgodną z zainteresowaniami inwestora. Na piętrze mającym mniejszą powierzchnię użytkową, dzięki otwartej klatce schodowej i małej niezabudowanej antresoli nad klatką, znajdują się dwie sypialnie, łazienka i toaleta. Nie stanowiły one jednak (niestety) zakresu projektu. Nasz udział w projekcie dotyczył wyposażenia wnętrz parteru.

 

 

 

W przestrzeni parteru znalazło się w niej miejsce na salon połączony z kuchnią, która płynnie przechodzi w jadalnię, małą biblioteczkę, miejsce do pracy i ... miejsce dla dwóch crossowych motocykli pod schodami, a na ścianie obok schodów kosz do koszykówki.

 

 

 

Salon jest otwarty i połączony z kuchnią. Jego serce stanowi Place Sofa (Vitra) z niskim stolikiem kawowym. Nad nią lampa Mercury – Artemide. Kuchnia wykonana przez zakład stolarski, według indywidualnego projektu popiel z połyskiem, połączony z jasnym klonem (jak podłoga).

 

 

Jadalnia ze stołem Prouve i krzesłami Belville znajduje się przy jednej z utworzonych podczas remontu witryn. Za sofą umieszczono ściankę (1,8 m wysokości), a za nią regały na książki Socrate oraz dwa fotele w czarnej skórze i małe szklane stoliki. Usytuowane vis-a-vis drugiej witryny z widokiem na otwartą przestrzeń. Za drugą krótką ścianką znajduje się kącik do pracy z biurkiem i fotelem obrotowym.

 

 

Oświetlenie podstawowe stanowią tanie, ale dobrej jakości lampy, które doskonale udają stare, industrialne. Niemały problem estetyczny stanowiły stalowe dwie konstrukcje pod stropem. W związku z nadbudową i brakiem zgody inwestora na postawienie dodatkowej ściany nośnej, istniała konieczność ich zachowania. Po ściągnięciu kilkunastu (!) warstw farby zostały pokryte akrylem z zawartością żelaza, który po poddaniu utlenieniu doskonale naśladuje stal rdzewioną. Klatka schodowa jest otwarta i dzięki temu na wysokiej ścianie zaistniała możliwość umieszczenia kosz do koszykówki . Pod schodami znalazły swoje miejsce dwa crossowe jednoślady inwestora (druga z pasji sportowych inwestora). Całość ścian pokryta jasno popielatą Tikurillą z bardzo lekkim połyskiem, nie wykonywano gładzi, zachowano delikatnie tylko poprawioną strukturę starych ścian, a ścianki dostawiane (z gipskartonu), pokryto nierównym tynkiem gipsowym. Schody na piętro to konstrukcja stalowa, stopnie blacha ryflowana.

 

Kolorystyka projektu: odcienie szarości, czarny, biały, dwa jasne odcienie drewna, stal rdzewiona.

 

 

Przez chwilę była też analizowana wersja ze ścinką z białej cegły, zieloną sofą i czarnym dywanem.

 

Projekt: T3 Atelier sp. z o.o.

 

Gorąco zapraszamy do kontaktu z sympatycznymi architektami z T3 Atelier: 

Urszulą Tutaj i Karoliną Mizińską

oraz Dorotą Nowak i Andrzejem Nowakiem z DN Studio.

 

Prawa autorskie: DN Studio, Urszula Tutaj, Karolina Mizińska, T3 Atelier sp. z o.o.

 

Zobaczcie także przykładowych kilka projektów wnętrz biurowych i przestrzeni publicznych.